„Tramwaj na grzyby” będzie realizowany. Miasto wybrało wykonawcę
Kiedyś tramwaj był dla miasta pożądanym symbolem wyższego statusu. Dzisiaj niby każdy go chce, a na pewno móc nim łatwiej dojechać do domu, byle... nie pod oknami swojego. W Katowicach doszło do nietypowej sytuacji, że dla wyczekiwanej od dziesięcioleci nowej linii tramwajowej możliwy był przebieg tylko daleko od zabudowań, pod lasem.
Tzw. "tramwaj na południe" pokochają grzybiarze
Budowana linia kolejowa, mająca połączyć Centrum Przesiadkowe na Brynowie z obrzeżami Kostuchny (Osiedle Bażantów), praktycznie na całej długości pobiegnie w granicy lasu, zamiast mieć zabudowania mieszkaniowe z obu stron. Może przez to więcej mieszkańców będzie miała dalej na przystanek, ale za to będzie kilka przystanków leśnych.
Można się śmiać z tej sytuacji, ale spójrzmy też na nią wspominkowo - przecież właśnie od połączenia z terenami zielonymi się zaczęło. Zanim obecna linia zakończyła bieg na pętli Brynów, wybudowano ją w 1910 roku jako połączenie Rynku z Parkiem Połu, czyli obecnym Parkiem Kościuszki (nadal zobaczymy tam budynki końcowej zajezdni tramwajowej). Zatem widocznie taki już jest los tej linii, że teraz, po przeszło wieku, znów poprowadzi ona pasażerów w zieleń!

Długo oczekiwane przejście z planów do realizacji
Tramwaj na południe Katowic ma wreszcie szansę przejść z planów do realizacji. Wybrano ofertę firmy Budimex, której kosztorys opiewa na 356,8 mln zł. W przetargu uczestniczyło 14 wykonawców, a proponowane ceny sięgały około 522 mln zł. Po uprawomocnieniu wyboru i podpisaniu umowy firma będzie miała 30 miesięcy na wykonanie prac.
Nowa linia o długości około 4,6 km połączy Centrum Przesiadkowe Brynów z planowanym węzłem Kostuchna. Trasa poprowadzi m.in. wzdłuż ul. Rzepakowej i torów kolejowych, w pobliżu Górnośląskiego Centrum Medycznego, a następnie w rejon ul. Bażantów. Przejazd z Kostuchny do Śródmieścia w godzinach szczytu ma zająć około 25 minut.
Las, rezerwat i skargi. Dlaczego projekt utknął?
Historia inwestycji pokazuje, że nie wystarczy zaplanować przebieg torów i wybrać wykonawcę. Wniosek o decyzję środowiskową złożono jeszcze w lutym 2019 roku, a po wydaniu pozytywnej decyzji we wrześniu 2020 roku odwołania złożyły organizacje przyrodnicze, kwestionujące m.in. wpływ inwestycji na środowisko i okolice rezerwatu Ochojec.
Sprawa trafiła do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, która 21 sierpnia 2023 roku utrzymała decyzję środowiskową w mocy. W maju 2024 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę organizacji na rozstrzygnięcie GDOŚ, uznając, że postępowanie przeprowadzono prawidłowo. Wyrok był wówczas nieprawomocny. Kolejne formalności i skargi wymagały dalszych analiz, a decyzję ZRID, niezbędną do realizacji inwestycji, wydano dopiero 11 marca 2026 roku.

Jak będzie wyglądać nowy odcinek linii na południe
Ostateczny przebieg nowej linii tramwajowej został wybrany spośród 4 różnych koncepcji. Były one przedstawiane mieszkańcom podczas konsultacji społecznych i decyzja zapadła przy udziale ich opinii i wskazań. Wybrany bieg linii poprowadzono na obrzeżach obszaru zurbanizowanego - nie owijając w bawełnę... tak, aby nikomu tramwaj nie jeździł pod oknem.
Projekt obejmuje też drogę rowerową niemal wzdłuż całej trasy, sześć par nowych przystanków oraz węzeł przesiadkowy Kostuchna z parkingiem Park&Ride na ponad 120 samochodów i Bike&Ride dla około 90 rowerów. Na realizację projektu pozyskano ponad 287,8 mln zł dofinansowania unijnego, a dla mieszkańców południowych dzielnic najważniejsze będzie to, czy po latach przygotowań inwestycja rzeczywiście poprawi dojazd do centrum i szpitala w Ochojcu.
Redakcja, Marcin Sitko, Fot. UM / KAW, Jakub Dyl













