"Skrajna dyskryminacja Katowiczan przez Straż Miejską" - taki obraz wynika z komentarzy
Okupacja i zaśmiecanie ścisłego centrum miasta? Gotowanie na otwartym ogniu pod kamienicą? Nie, to nie Paryż, ale już Śródmieście naszego miasta! Internet obiegły szokujące zdjęcia koczowiska pod zabytkową wczesnomodernistyczną kamienicą u zbiegu ulicy Mickiewicza i Szopena, na przeciwko Liceum im. Adama Mickiewicza.
Oddajmy głos interweniującemu na platformie X Michałowi Olszewskiemu:
Samo centrum Katowic, ul. Chopina. Zorganizowano tu nielegalne miejsce do bytowania. Gotowanie na otwartym ogniu, pranie i drastyczny brak higieny prosto na chodniku. Film nie oddaje w pełni tego, jak uciążliwa jest ta sytuacja dla otoczenia.
Mieszkańcy są bezradni. Z ich relacji wynika, że ślą nagrania, dzwonią, apelują, ale sytuacja wciąż pozostaje bez zmian. Posłuchajcie zresztą sami. I to wszystko dzieje się w bezpośrednim sąsiedztwie placówki edukacyjnej!
Mam publiczne pytania: Panie Prezydencie, Marcinie Krupa, ile jeszcze mieszkańcy mają czekać na skuteczną interwencję i kiedy ten teren zostanie w końcu uporządkowany? Policjo Śląska czy wobec tej osoby podjęto odpowiednie czynności sprawdzające i ustalono status jej pobytu? I pytanie do Straży Miejskiej – dlaczego zgłoszenia mieszkańców wciąż nie przyniosły rozwiązania tego problemu?
A tak na marginesie... już w ten piątek wchodzą w życie nowe, unijne przepisy związane z tym, że będzie coraz więcej takich sytuacji na ulicach polskich miast. Podajcie ten materiał dalej, niech te pytania w końcu dotrą do decydentów."
Katowiczanie to widzą i alarmują
Mieszkańców najbardziej wzburza drastyczna nierówność wobec prawa. Prawo jest jakie jest i należy go przestrzegać, ale dlaczego jednych kara się za najechanie na trawnik, wyrzucenie śmiecia nie do tego pojemnika i wylicza mu się ilość "zużytego" deszczu do opłaty, a innym ich skrajne przewiny, jak wskazywane tu zaprószanie ognia w ścisłej zabudowie, wydają się być darowane. To wzburza mieszkańców jak mało co.
Sprawa jest tak bulwersująca, że można pozostać przy samych opiniach mieszkańców i ich komentarzach:
"Czy właśnie dlatego aby utrudnić usuwanie "nowych Polaków" z ulic planowana jest nowa ustawa o legalizacji żebrania?"
mediusfidius
"A tylko zaparkuj krzywo na ulicy, odrobinę wjedź na chodnik, a Straż Miejska już Ciebie ma. Nagle Straż Miejska zniknęła. Cuda nad cudami. Gdyby to był Polak bezdomny, już by go wynieśli albo posadzili."
Ryszard
"Będzie tego więcej. Pamiętam jak we Wrocławiu przybyła duża grupa Romów. Zajęli dość obszerny nieużytkowany skwer. Zadomowili się, pobudowali domki z dykty, blachy, kartonów i Bóg wie czego. Potem ciężko było ich przepędzić. A 12.06 wchodzi Pakt Migracyjny. Powodzenia życzę."
Tomek
"No i fajnie, w czym problem? Polaka za palenie papierosa w publicznym miejscu zetną, ale pranie i gotowanie na ogniu - to żaden problem."
Ursula
"W Katowicach władze nie są od roboty, tylko od celebrowania siebie i robienia dobrze deweloperom, Straż Miejska zaś od nękania kierowców. A że mieszkańcy głosują jak durnie, to inna sprawa."
Anna
"Mieszkańcy Katowic na to głosowali. Jak będzie zima i dojdą nowi „lokatorzy” (bo tylko głupcy wierzą, że u nas będzie inaczej niż na zachodzie), to gdzie ci ludzie pójdą? Będą włamy do domów. Trzeba było myśleć. Całej Polsce zgotowały barany ten los."
Bożena
"Gdyby to była babcia handlująca na nielegalu pietruszką, bohaterzy z Policji Śląskiej szybko by sobie z nią poradzili. Do roboty Panowie Straż Graniczna!"
Kornel
"To dziwne, bo mandaty dla handlujących kwiatami, owocami, warzywami to szybko patrole potrafią wystawić."
Roberto
"W wielu europejskich miastach tak to się właśnie zaczynało. Zawsze jest ten pierwszy. Jak zobaczą, że można, to zejdzie się więcej. Macie przewagę KO w radzie miasta? Macie. Kto ich wybrał?"
Adam
"Policja Śląska, Straż Miejska, bo łatwiej jest pogonić i okiełznać prawego obywatela, który zna jako tako kulturę. Który nie da w pysk. Z którego da się ściągnąć mandat. Łatwiej pogonić za złe parkowanie matkę z dzieckiem albo gospodarza,który sprzedaje własne jaja"
win
"Swego czasu w Zabrzu argumentowano, że miasto nie może sprzeciwić się przyjmowaniu imigrantów, bo Unia nie dofinansuje muzeum górnictwa. To jest tak absurdalny argument, że aż zatyka! Co, do cholery ma przeciętny mieszkaniec z tego czy innego muzeum? Fajnie, że jest, może raz, albo w ogóle się tam będzie. ALE... niechby miast było wręcz pustynią kulturalną, byle było BEZPIECZNE. Czas zacząć odpowiadać, że wolimy nasze miasta biedne, niż niebezpieczne! Co z tego, że na coś tam dostanie się pieniądze, jak i tak wyda się potem o wiele więcej na programy wsparcia, zwiększenie etatów służb i remonty po dewastacjach. To się zwyczajnie, drogie Zabrze, nie kalkuluje. Nikogo nie obchodzi wasz chwilowy sukces muzeum, ale niebezpieczeństwo jakie tu na zawsze sprowadzacie!"
Marian




Redakcja, Fot. X/CzarnySamczyk, Jan Mehlich, YouTube Gawrońscy









