Czyszczenie Rawy i Mlecznej. Miasto wyda na to blisko 600 tys. zł
Katowice czyszczą Rawę i Mleczną, usuwają odpady, udrażniają przepusty i naprawiają uszkodzone brzegi. Prace mają ograniczyć ryzyko lokalnych podtopień, szczególnie podczas gwałtownych ulew. Jest jednak ważny kontekst: w 2025 roku z samej Rawy usunięto około 500 ton naniesionego materiału i odpadów, co pokazuje skalę problemu.
Rzeka Rawa - prawie dwa kilometry do oczyszczenia
Prace na Rawie obejmują około 1,9 km rzeki, od wysokości ul. Roździeńskiej 8 do ul. Przelotowej. Wykonawca usuwa zanieczyszczenia i odpady z koryta oraz półek umocnień, porządkuje roślinność utrudniającą przepływ wody i przygotowuje punktowe naprawy brzegów.
Nie chodzi wyłącznie o estetykę rzeki. Zalegające śmieci, zatory i nadmiernie rozrośnięta roślinność mogą utrudniać przepływ wody, zwłaszcza gdy w krótkim czasie spadają duże ilości deszczu. Udrożnienie koryta jest jednym z działań, które mogą zmniejszyć ryzyko lokalnych wylewów, choć samo w sobie nie zabezpieczy miasta przed każdą ulewą.
Rzeka Mleczna - ponad 7 kilometrów prac
Większy zakres robót zaplanowano na Mlecznej. Prace obejmują 7,3 km rzeki — od ul. Szewskiej do granicy Katowic z Tychami — i dotyczą między innymi oczyszczania dna oraz skarp, usuwania zatorów i nadmiernej roślinności, a także czyszczenia przepustów drogowych.
W planie są również naprawy umocnień i uzupełnianie wyrw w brzegach. To istotne, ponieważ uszkodzone skarpy i niedrożne przepusty mogą pogarszać sytuację podczas intensywnych opadów. Prace konserwacyjne na Mlecznej obejmują więc nie tylko sam nurt rzeki, lecz także elementy infrastruktury, od których zależy sprawny odpływ wody.

Miejskie doświadczenia z poprzednich lat
Łączna wartość prac na Rawie i Mlecznej wynosi blisko 600 tys. zł, a ich zakończenie zaplanowano do końca listopada. Zadania zgłoszono do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach i są prowadzone pod nadzorem przyrodniczym. W 2025 roku z Rawy usunięto około 500 ton naniesionego materiału i odpadów. Na Mlecznej oczyszczano natomiast skarpy i dno, udrażniano przepusty drogowe oraz mosty, wzmacniano brzegi i porządkowano roślinność na ponad siedmiokilometrowym odcinku rzeki w granicach miasta.
Powracające prace pokazują, że utrzymanie miejskich rzek wymaga regularnych nakładów, a nie jednorazowej akcji. Pytanie brzmi jednak, jak długo utrzymają się efekty czyszczenia i jak Katowice łączą takie działania z szerszym przygotowaniem na gwałtowne opady, które nie omijają miasta. Udrażnianie cieków jest ważnym elementem ograniczania ryzyka, ale o bezpieczeństwie przeciwpowodziowym decydują również stan kanalizacji deszczowej, retencja i sposób zagospodarowania terenów, na których gromadzi się woda.
Redakcja, Marcin Sitko, UM, Fot. UM Katowice / KAW













