44 tys. głosów za Giszowcem. Biedronka otworzyła tu nowy ogród społeczny
Giszowiec ma nowe miejsce, w którym można odpocząć, spotkać sąsiadów albo po prostu usiąść wśród zieleni. Przy ul. Batalionów Chłopskich otwarto ogród społeczny, którego lokalizację wcześniej wybrali sami mieszkańcy.
Miejsce bez płotu i bez regulaminowej atmosfery
Ogród został zaprojektowany jako otwarta przestrzeń dostępna dla wszystkich. W centrum znajduje się trawiasty plac z jabłonią i śliwami, a wokół niego rozmieszczono trzy strefy: do uprawy roślin, odpoczynku i spotkań oraz z zielenią. Pojawiły się drzewa owocowe, ale też hamaki i szachy.
W części przeznaczonej do wspólnego działania ustawiono drewniane skrzynie na rośliny oraz zbiornik na wodę. Będzie on regularnie uzupełniany przez Zakład Zieleni Miejskiej, dzięki czemu mieszkańcy będą mogli podlewać wspólnie uprawianą zieleń.

Hamak, szachy i piknik pod drzewami
Druga część ogrodu została pomyślana jako miejsce odpoczynku i sąsiedzkich spotkań. Są tu ławki, hamaki, stojaki na rowery, zestaw piknikowy oraz stół do gry w szachy, więc ogród może pełnić kilka funkcji jednocześnie.
Nie ma tu też klasycznego ogrodzenia. Ścieżki poprowadzone wokół centralnego placu wykonano z przepuszczalnej nawierzchni mineralnej, która ma ułatwiać poruszanie się również osobom z wózkami.
Mieszkańcy naprawdę mieli wpływ
Trzecia strefa to przede wszystkim rośliny. Posadzono m.in. dwie odmiany tawuły, trzcinnik ostrokwiatowy, różę White Fairy i kocimiętkę, a dodatkowo ustawiono hotel dla owadów.
Co ciekawe, sama lokalizacja ogrodu nie została wybrana zza biurka. W czerwcowym głosowaniu mieszkańcy mogli zdecydować, gdzie powstanie taka przestrzeń, a Giszowiec zdecydowanie wygrał – otrzymał 44 tys. z 115 tys. oddanych głosów.

Ogród przy Batalionów Chłopskich w Giszowcu powstał dzięki Zakładow Zieleni Miejskiej i jego współpracy z Jeronimo Martins Polska, właścicielem sklepów Biedronka. Do wyboru były jeszcze skwer przy ul. Pijarskiej oraz okolice skrzyżowania Kościuszki i Ceglanej.
Teraz najważniejsze będzie to, jak mieszkańcy wykorzystają nowe miejsce. Projektanci chcieli stworzyć przestrzeń nie tylko do oglądania, ale przede wszystkim do odpoczynku, wspólnej uprawy roślin, spotkań i sąsiedzkiej integracji — a o tym, czy ogród rzeczywiście stanie się takim cmiejscem, czy będzie jedynie chwilową akcją marketingową związaną z modnym, ekologicznym tematem, zdecydują już sami mieszkańcy Giszowca.
Redakcja, Marcin Sitko, Fot. UM Katowice













