Atak na ratowników medycznych w Podlesiu – zarzuty dla sprawcy
Prokuratura Rejonowa Katowice-Południe przedstawiła zarzuty 37-letniemu mężczyźnie, który w nocy z 24 na 25 marca zaatakował ratowników medycznych w trakcie wykonywania przez nich obowiązków służbowych. Do zdarzenia doszło na jednej z ulic Katowic, gdy zespół ratownictwa został wezwany do udzielenia pomocy nietrzeźwemu mężczyźnie.
W ostatnią niedzielę wczesnym rankiem dyżurny katowickiej komendy otrzymał zgłoszenie o nietrzeźwym mężczyźnie, który przy ul. Zaopusta w dzielnicy Podlesie nie potrafił utrzymać równowagi, przewracał się i nie było z nim logicznego kontaktu.
Po przybyciu na miejsce ratownicy próbowali ocenić stan pacjenta, jednak ten stał się agresywny. W pewnym momencie zaczął ich wyzywać i grozić im, a następnie zaatakował – szarpał ich i uderzał, m.in. trafił jednego z ratowników pięścią w klatkę piersiową. Zespół medyczny wezwał na pomoc policję, która szybko obezwładniła napastnika i przewiozła go do aresztu.
37-latek usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych, za co grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności. Śledczy podkreślają, że mężczyzna był pod wpływem alkoholu i nie potrafił wytłumaczyć swojego agresywnego zachowania. Decyzją prokuratury został objęty policyjnym dozorem i ma zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych.
Ulica Zaopusta w Podlesiu:
Policja i prokuratura podkreślają, że nie będą tolerować tego typu zachowań wobec osób niosących pomoc. Sprawa jest traktowana priorytetowo, aby podkreślić powagę przestępstwa i zniechęcić innych do podobnych czynów. Ratownicy medyczni codziennie ratują ludzkie życie, a ich praca wymaga szacunku i ochrony.
Służby apelują do społeczeństwa o szacunek dla pracowników służby zdrowia i podkreślają, że każdy atak na ratowników, lekarzy czy pielęgniarki będzie surowo karany. Jednocześnie przypominają, że nietykalność cielesna medyków jest chroniona prawem, a ich bezpieczeństwo stanowi kluczowy element sprawnego działania systemu ochrony zdrowia.


Redakcja, Fot. KMP Katowice YouTube a tak dronem









