O włos od groźnego potrącenia na Mikołowskiej
70-latek omal nie przejechał na pasach pieszego z psem na smyczy. Nagranie z tego zdarzenia trafiło na skrzynkę „Stop agresji drogowej”.
Przejścia dla pieszych z założenia mają być miejscem bezpiecznym dla niechronionych uczestników ruchu. Niestety nie zawsze tak jest. Każdy skupia się na swoich prawach, zapominając niekiedy o obowiązkach. Zdarzają się niestety także ci, którzy świadomie lekceważą wszelkie zasady i przepisy. W przypadku braku zdrowego rozsądku u kierowcy o wypadek nietrudno.
Wspólnym obowiązkiem zarówno pieszych, jak i kierowców, jest zachowanie szczególnej ostrożności w rejonie przejścia dla pieszych. Ostrożność po stronie kierowcy powinna być zwielokrotniona, bo w konfrontacji z rozpędzonym autem pieszy stoi na zdecydowanie straconej pozycji. Ponadto, kierujący zobowiązany jest do ustąpienia pierwszeństwa pieszemu.
O tych podstawowych zasadach zapomniał kierujący fiatem 70-letni mieszkaniec Katowic, który na ul. Mikołowskiej wyprzedzał inny pojazd przed oznakowanym przejściem i o mało nie potrącił pieszego przechodzącego przez pasy z psem. Pieszy w ostatniej chwili odskoczył na bok uchraniając siebie i czworonoga od zderzenia.
Nagranie zarejestrowane przez innego kierowcę i przesłane na skrzynkę „Stop agresji drogowej”. Policjanci prowadzący czynności w tej sprawie ukarali katowiczanina 2500 zł mandatem, a na jego konto dodatkowo trafiło 15 punktów.
Warto po raz kolejny przypomnieć, że przepisy zabraniają wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim (z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany) oraz omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, ale zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu.
Wszyscy uczestnicy ruchu drogowego powinni stosować się do przepisów, okazywać względem siebie szacunek, a przede wszystkim zdrowy rozsądek.

Redakcja, KMP Katowice, Fot. YouTube PK









