"Apple papfle Bitter Bliter Blau", Stanisław Beniowski

Na wieść o tym, że będą ich teraz nadzorować Niemcy, w polskim obozie zawrzało. Obóz funkcjonował w praktyce jak jednostka samowystarczalna. Sami wychodzili na zrąb do lasu, sami zwozili drewno do tartaku, który sami wyremontowali, a teraz obsługiwali. Sami ładowali przetarte deski i kantówkę na wagony, sami zestawiali składy i odprawiali pociągi. Sami się żywili, uprawiając spory kawałek wydartej lasowi ziemi, i sami dbali o siebie w obozowych warunkach, jak mogli. Kilkunastoosobowy oddział Rosjan, strażników, na ponad tysiąc osadzonych osób nie stanowił dla tych ostatnich praktycznie żadnego zagrożenia ani ograniczenia. Prawdziwym ograniczeniem było prawie dwa tysiące kilometrów tajgi wokół i ileś tam wiorst rozległych moczarów oddzielających obóz od cywilizacji.

Funkcjonująca z powodzeniem obozowa samorządowa komendantura złożona wyłącznie z przetrzymywanych udała się z delegacją do rosyjskiego dowódcy z bańką wódki oraz oświadczeniem, że z chwilą dowiezienia na teren obozu pierwszego oddziału niemieckich blokowych – rosyjska załoga zostanie rozbrojona, próbujący stawiać opór oraz wszyscy dowiezieni Niemcy będą rozstrzelani, a także on sam. Po czym osadzeni ruszą w las i tam poszukają dla siebie wiecznego spoczynku.

Rosyjski dowódca nawet nie ośmielił się przekazać wierchuszce meldunku tej treści. Kazał sobie dostarczyć jeszcze jedną bańkę wódki i powiedział, że się tym zajmie.

Coś widać zachachmęcili z rosyjskim komendantem niemieckiego obozu, żeby tamtym wymyślić jakieś inne zadanie. I takie nowe zadanie spadło na obóz szkoleniowy jak prezent od Opatrzności. Niektóre z grup internowanych i osadzonych na Syberii miały być konsekutywnie zwalniane na powrót do kraju macierzystego. I Niemcy, wracając do siebie do Niemiec, mogliby z powodzeniem konwojować Polaków powracających do Polski. Jechali przecież trochę dalej, to po drodze mogli wykonać jeszcze jedną pracę… Zwłaszcza ci o ugruntowanej postawie właściwej komunistom, którzy przeorganizowali się w nowo powstałą SED, a gdyby przy okazji rozumieli chociaż trochę po polsku, jak na przykład Pomorzanie czy Ślązacy… Konwojentów w drodze powrotnej do kraju nikt mordował nie będzie, a przecież mogliby usłyszeć to i owo…

Z transportem z ZSRR dotarł Rudi przez Brześć do wielkiej stacji rozrządowej Szczakowa. Tam też postanowił rozstać się z transportem, Rosjanami, konwojowaniem Polaków, jak też towarzyszami partyjnymi z SED. Zawieruszył się na torowiskach między wagonami i pojechał do Katowic. W Komitecie Wojewódzkim PPR byli niezwykle zadowoleni z wizyty towarzysza z bratniej partii, na dodatek wprost z ZSRR, na dodatek słabo, bo słabo, ale jednak mówiącego po polsku.

Towarzysz Maksimow, bardzo ucieszony z nowej znajomości, nie szczędził starań i jeszcze tego samego dnia towarzysz Rudolf Szulcer stał się członkiem Polskiej Partii Robotniczej. Zaopatrzony w nowiutką, jeszcze ciepłą legitymację partyjną oraz list polecający z samego KW PPR, stawił się Rudi w kadrach, teraz w polskiej dyrekcji kopalni – tej samej, z której zredukowano go na początku Wielkiego Kryzysu.

– Serdecznie witamy w naszej kopalni, towarzysz Rudolf Szulcer bardzo się przyda naszej zakładowej komórce partyjnej! Bardzo potrzeba nam towarzyszy z doświadczeniem w organizacji pracy partyjnej, musimy jak najlepiej zadbać o nowe kadry! Weterani są na wagę złota! Czytaliśmy, że towarzysz ma jeszcze swoje korzenie w działalności KPD! To doskonale! To naprawdę doskonale! A w jakiej dziedzinie aktywności organizacyjnej czuje się towarzysz najlepiej, jeżeli wolno zapytać?

– Robić porządek, ino robić porządek! – odparł Rudi i roześmiał się na całe gardło, po swojemu…

Apple papfle Bitter Bliter Blau

Stanisław Beniowski

Architekt, informatyk, rysownik, podróżnik i prozaik.

Odkryj trudną przeszłość Górnego Śląska, podążając śladami nietypowej przyjaźni... Jak historia obchodziła się z ludźmi? Zajrzyj na Górny Śląsk – region ciężko doświadczony wojną, przechodzący pod kolejne zwierzchnictwa i pełen kulturowych kontrastów – i spójrz na jego przeszłość z perspektywy dziecka.

"Apple papfle Bitter Bliter Blau"
Wydawnictwo Novae Res
ul. Świętojańska 9/4, 81-368 Gdynia
www.novaeres.pl

Zdjęcie na górze: NAC

 Zobacz więcej felietonów 




Promujemy

Muzeum Śląskie w Katowicach
Kino Rialto w Katowicach
Rondo Sztuki Katowice
Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach
Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach
Muzeum Historii Miasta Katowice