Słynny śpiewak będzie koncertował w Polsce po raz pierwszy od wielu lat. Argentyńczyk miano jednego z najlepszych tenorów świata zdobył dzięki niezrównanym interpretacjom partii solowych w operach Verdiego, Pucciniego i operach francuskich. José Cura wystąpi w Zabrzu razem z sopranistką Agnieszką Kozłowską i tenorem Bogusławem Morką. Wykonawcom akompaniować będzie Cracow Event Orchestra, a orkiestrą, na zmianę z Maestro Cura, dyrygował będzie Sebastian Tarłowski.
Unikatowy, bo jedyny taki koncert "José Cura i jego goście" rozpocznie się 22 listopada 2014 r. (sobota), o godz. 18:00 w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu. W programie
wydarzenia znajdą się arie operowe, operetkowe oraz pieśni neapolitańskie i latynoskie. Światowej klasy tenor zaprezentuje się również w roli dyrygenta.
Argentyński tenor to mistrz kompilacji. José Cura łączy aksamitną barwę głosu z odważnym, zdecydowanym wcielaniem się w sceniczne role. Scala umiejętności reżyserskie i scenopisarskie. Jest pierwszym artystą, który jednocześnie śpiewa i dyryguje orkiestrą. Wszechstronność, charyzma i wielki talent śpiewaka sprawia, że opery, w których występuje na całym Świecie, są zwykle zapełnione do ostatniego miejsca.
Rozdajemy dwa podwójne bilety na koncert "José Cura i jego goście"!
Odpowiedź wraz ze swoim nazwiskiem wyślij na adres: lp.eciwotak.latrop@ysruknok - zwyciężą najciekawsze odpowiedzi. Status i wyniki konkursu sprawdzisz na stronie Wyniki konkursów.
José Cura uważany jest za jednego z najwybitniejszych tenorów ostatnich lat – często porównywany do słynnej trójki Carreras, Domingo i Pavarotti. Artysta cieszy się uznaniem w wielu krajach na całym świecie. W 2001 roku Argentyńczyk na trzy lata objął posadę dyrygenta polskiej orkiestry Sinfonia Varsovia. Tenor jest znany w Polsce także z występów ze śpiewaczką operową Ewą Małas-Godlewską, z którą nagrał płytę „Song Of Love” oraz wystąpił na koncercie dla TVP.
"Mam skłonności do melancholii. Niektórzy ludzie uważają, że śpiewacy są na co dzień tacy, jak postacie, w które wcielają się na scenie. Dzieje się tak często, gdy czyjaś kariera, praca jest oparta na odgrywaniu kogoś innego. Wielu ludzi kilka lat temu mówiło o mnie, że byłem arogancki, ale to nie prawda – ja tylko odgrywałem role Canio, Radamesa czy Otello, to te postacie są konfliktowe, nie ja… Jestem bardzo zadumanym i spokojnym człowiekiem. Dzisiaj mam pięćdziesiąt jeden lat. Gdy zbliżasz się do pewnego wieku, gdy jeszcze nie jesteś stary, ale także już niemłody, to zaczynasz rozumieć, że życiowa mądrość jest jedną z najpiękniejszych rzeczy, które można osiągnąć."
"Każda działalność ludzka, która nie daje natychmiastowych rezultatów, lecz wymaga wielu lat wysiłku fizycznego i umysłowego, radości i bólu, śmiechu i łez, potu i krwi itp. prawdopodobnie przestanie istnieć, chyba że ludzkość unowocześni swoją mentalność. XXI wiek niesie ze sobą ogromny dostęp do technologii. To na razie dobrze, ale niestety, ta pozorna łatwość uzyskania dobrych wyników w jakiejś dziedzinie zabija zdolność do prawdziwego poświęcenia się. By zostać prawdziwym mistrzem w sztuce śpiewu operowego (to samo tyczy się instrumentalisty czy klasycznego tancerza) trzeba zainwestować wiele lat swojego życia w ćwiczenia, nie mówiąc już o opanowaniu samej techniki."
Z wypowiedzi José Cura
— José Cura
Argentyński tenor, dyrygent, reżyser, scenarzysta i fotograf